Z przymrużeniem oka o poważnej medycynie.

  • skąd się wzięło określenie „TAM”,
  • skąd „przemyślenia dla cudzych koleżanek”
  • czy estetyzacja okolic intymnych to zwykła fanaberia,
  • czy nastawienie do seksu zmieniło się na przestrzeni ostatnich 25 lat- czyli”… będąc młodym lekarzem a w chwili obecnej”,
  • co może medycyna estetyczna w zakresie okolic intymnych,
  • leczenie zabiegowe męskich narządów płciowych
  • czy urolog leczy zaburzenia seksualne?

Zaczniemy na wesoło. Na początku lat 80- tych, gdy chodziłem do liceum (dla niewtajemniczonych- były już wtedy tramwaje i autobusy a dinozaurów już nie było 🙂 ) Jerzy Urban opublikował pod pseudonimem Jan Rem „Felietony dla cudzych żon”. Tytuł wziął się podobno z tego, że do autora przychodzili koledzy, którzy mówili: „podobno fajne felietony. Ja nie czytałem, ale moja żona przeczytała”. Podobnie jest u mnie. Gdy napiszę coś na temat zabiegów „TAMtych” okolic ciała zawsze jakoś tak jest, że moje koleżanki twierdzą, ze wprawdzie same tego nie czytały, ale ich koleżanki bardzo się zainteresowały tematem i mają kilka pytań… Stąd właśnie „przemyślenia dla CUDZYCH koleżanek”- bo przecież moje nie czytały. Co do moich kolegów to temat w ogóle nie istnieje, bo przecież wiadomo, że żaden nie ma „TYCH” problemów :-).

Teraz jeszcze określenie „TAM”. Pamiętam kiedy na początku lat 90-tych dyżurowałem na oddziale chirurgii wraz z kolegą- obecnie znakomitym urologiem, zadzwoniła pani doktor z oddziału niezabiegowego z prośbą o konsultację bo pacjenta boli „TAM”.  -Ale gdzie- zapytał kolega.  No… „TAM”- odpowiedziała pani doktor. Ponieważ uzgodnienie lokalizacji bólów pacjenta przez telefon ze wstydliwą panią doktor nie było możliwe- poszliśmy i stwierdziliśmy , że pacjenta boli „TAM”, bo ma zapalenie jądra. Pacjentowi zaleciliśmy antybiotyk a określenie „TAM” funkcjonuje do dziś.

A teraz zapraszam do poczytania wywiadu, w którym mówię o „TYCH” sprawach.

 

Wywiad z Dr Krzysztofem Kwelą nt. Leczenia dysfunkcji seksualnych przez urologa oraz możliwości medycyny estetycznej w zakresie rewitalizacji okolic genitalnych.

 

Red: Pracuje pan już jako urolog ok. 20 lat. Czy według pana nastawienie do seksu zmieniło się na przestrzeni ostatnich 20 lat?

KK: Zdecydowanie tak. Z perspektywy mojej pracy mogę powiedzieć, że nastawienie do przypadłościach seksualnych i chęć rozmawiania o nich zmieniły się diametralnie na przestrzeni 25 lat. Mniej więcej tyle lat temu zarejestrowano w Polsce pierwszy lek mający leczyć zaburzenia wzwodu- słynną Viagrę. Były jednak problemy z jej przepisywaniem- nikt nie chciał. Nie była to nawet kwestia ceny- choć nie był to lek tani- chodziło o to, że wtedy o „TYCH” sprawach się nie mówiło. Gdzieś tak po 2, może 3 latach od wprowadzenia preparatu na rynek zaczęli pojawiać się pacjenci którzy szeptem pytali, czy mogę przepisać „ten lek na seks”- ale koniecznie na osobnej recepcie. Teraz czasy się zmieniły i czekający na moją konsultację pacjenci w przedziale 70+ wymieniają się spostrzeżeniami na temat swojego życia seksualnego na tyle głośno i obrazowo, że trzeba ich nieraz nieco uciszać. Teraz już sildenafil ( chemiczna nazwa Viagry- jest już kilka odpowiedników) nie musi być na osobnej recepcie- raczej chodzi o to żeby było go więcej.

 

Red: Czy urolog leczy zaburzenia seksualne?

KK Oczywiście, ze tak. Urolog stał się w naturalny sposób doradcą swoich pacjentów także w sprawach seksualnych. Nikogo już nie dziwi to, że pacjent przychodzi do urologa na badanie profilaktyczne. Skoro urolog bada strefy ciała służące min. uprawianiu seksu to pacjent nie ma oporu żeby mówić o swoich dolegliwościach w tym zakresie. Pamiętam pacjenta który kiedyś trafił do mnie głównie z powodu zaburzeń wzwodu. I powiedział coś bardzo znamiennego: przecież nie mogłem pójść do seksuologa, bo zaraz by się domyślili z czym mam problem. A tutaj mogę przyjść nawet z powodu kamieni nerkowych.

 

Red: Czy w pańskim przypadku połączenie urologii z medycyną estetyczną sprawdza się w praktyce?

KK Bardzo się sprawdza. Skoro pacjenci zwracają się do mnie w sprawie tak intymnej jak zaburzenia wzwodu, to naturalną koleją rzeczy jest fakt, że zwracają się również w sprawie estetyzacji, powiedzmy odmładzania okolic intymnych.

 

Red: O to bardzo ciekawe. Czy takie problemy również są poruszane przez pacjentów?

KK: Zdecydowanie tak i to coraz częściej. Dla nikogo nie jest już zaskakujące udane życie seksualne osób po 60 roku życia. Dotyczy to zarówno osób o orientacji heteroseksualnej jak i homoseksualnej. Nie powinna zatem dziwić chęć dbania o estetykę okolic intymnych.  Dr Ewa Kempisty-Jeznach przytacza w swojej niedawno wydanej książce „Testosteron klucz do męskości”  bardzo ciekawe badanie które przeprowadzono w Niemczech. 105 paniom w wieku 16 do 45 lat zadano pytanie: co jest dla nich najważniejsze przy ocenie atrakcyjności penisa. Na pierwszym miejscu jest… otóż wcale nie długość. Na pierwszym miejscu jest tzw. ogólny wygląd członka. Na drugim owłosienie- panie przed 45 rokiem życia zdecydowanie preferują ogolone lub wydepilowane okolice genitalne. Na trzecim miejscu jest gładkość skóry okolic genitalnych (skóra przyjemna w dotyku). Dopiero na czwartym miejscu pod względem atrakcyjności panie umiejscowiły grubość, czyli obwód prącia. Co ciekawe długość znalazła się na szóstym miejscu. Pomiędzy obwodem a długością znalazł się na piątym miejscu kształt żołędzi. Nie wiem czy takie badania prowadzono wśród mężczyzn o orientacji homoseksualnej, ale myślę, że ich wyniki byłyby zbliżone.

 

Red: Co może medycyna estetyczna w zakresie okolic intymnych

KK: Medycyna estetyczna może bardzo dużo pomóc, nie może tylko zmienić długości prącia, jednak ten parametr jak wynika z przytoczonego badania jest mniej istotny (oczywiście niedorozwój prącia- tzw. mikropenia to duży problem, ale na szczęście zdarza się bardzo rzadko).

Wygląd ogólny to przede wszystkim proporcja. Penis długi i chudy wygląda dziwnie a krótki i gruby jeszcze dziwniej. Obwód prącia można skorygować kwasem hialuronowym. Trzeba zaufać lekarzowi, który ma doświadczenie w zakresie tego ile kwasu hialuronowego należy podać. I bardzo ważne: lepiej podać nieco za mało i dołożyć niż podać za dużo. Wygląd ogólny to także stan skóry i owłosienia a także ewidentne wady: kaszaki, stulejka, wędzidełko krótkie.

 

Red: Kaszaki na penisie? Cóż to takiego?

KK: Na penisie również, ale znacznie częściej na worku mosznowym. Kaszak to nagromadzenie tzw. mas kaszowatych w gruczole którego wydzielina powinna wydostawać się na skórę. Czasem bywa tak, że ujście takiego gruczołu ulegnie zamknięciu i tworzy się brzydko wyglądający żółtawy guzek. Może dojść do stanu zapalnego i tworzenia się treści ropnej.

 

Red: Jak należy to leczyć?

KK: Leczenie jest relatywnie proste. Należy zastosować znieczulenie miejscowe poprzez ostrzyknięcie 1%  lignocainą a następnie wykonać bardzo małe nacięcie przez które wydzielina wydostanie się na zewnątrz.

 

Red: Jakie inne zmiany kwalifikujące się do leczenia zabiegowego mogą wystąpić na skórze prącia?

KK: Na skórze prącia mogą tak jak w każdej innej lokalizacji pojawić się włókniaki. Również stosuje się znieczulenie miejscowe 1% lignocainą i przeprowadza elektrokoagulację tych zmian.

 

Red: Wspomniał pan doktor o stulejce- co to takiego?

KK: Stulejka może być wrodzona lub nabyta. Polega na tym, że nie da się „ściągnąć” napletka z żołędzi na skutek zwężonego ujścia napletka. Nabyta następuje najczęściej w cukrzycy na skutek zmian zapalno- niedokrwiennych. Stosuje się znieczulenie lignocainą u podstawy prącia i wykonuje się albo całkowite usunięcie napletka- tzw. obrzezanie albo plastykę napletka, która polega na tym że wykonuje się cięcie napletka wzdłuż prącia a zeszywa w poprzek. Sposób operacji zależy od stopnia zbliznowacenia napletka oraz od życzenia pacjenta.

 

Red: Czy taki zabieg jest bolesny i czy można wykonać go w gabinecie?

KK: Zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym lignocainą które się tu sprawdza idealnie. Prawidłowo przeprowadzony zabieg jest dla pacjenta niebolesny. Jest to zabieg niemalże stworzony do wykonywania w gabinecie.

 

Red: Jakie jeszcze schorzenia może leczyć zabiegowiec w gabinecie?

KK: Wędzidełko krótkie- to zbyt krótkie pasmo tkanki łącznej mocujące od dołu napletek do żołędzi. Jeżeli jest nadmiernie skrócone to dochodzi do jego zrywania i bolesności w trakcie współżycia. Zabieg wykonuje się w znieczuleniu miejscowym. Wędzidełko przecina się w poprzek a zeszywa wzdłuż. Należy jeszcze wspomnieć o chorobie Peyronyego. Polega ona na stwardnieniu miejscowym osłonki białawej ciała jamistego. Powoduje to zgięcie prącia w czasie współżycia. To jednak nie jest schorzenie które można leczyć metodami stosowanymi w medycynie estetycznej, jest jednak relatywnie częste więc zabiegowiec chcący operować okolice genitalne powinien o nim wiedzieć.

 

Red: Na początku wspomniał pan o powiększaniu prącia i poprawie jakości skóry okolic genitalnych. Czy mógłby pan powiedzieć kilka słów na ten temat?

KK: Oczywiście. Tak naprawdę możemy przy użyciu kwasu hialuronowego pogrubić prącie, czyli zwiększyć jego obwód. Również dla tej procedury stosujemy znieczulenie lignocainą u podstawy prącia. Następnie przy pomocy kaniuli wprowadzamy kwas hialuronowy pod skórę prącia. Procedura ta jest niebolesna dla pacjenta a zarazem efektywna i bezpieczna.

 

Red: A co z odmładzaniem skóry?

KK: Tu mamy cały szereg możliwości. Stosuję osocze bogatopłytkowe PRP, koktajle mezoterapeutyczne, nieusieciowany kwas hialuronowy, kolagen medyczny Linerase. Zawsze znieczulam skórę kremem znieczulającym zawierającym lignocainę i tetracainę. Preparaty podaję przy pomocy aparatu do mezoterapii który delikatnie zasysa skórę a następnie podaje ściśle określone ilości preparatu na ściśle określoną głębokość. Taka procedura daje najlepsze efekty.

 

No i jeszcze tytułem uzupełnienia wywiadu:

 

Owłosienie- ja się tym nie zajmuję. Golarki są ogólnodostępne, zainteresowanych epilacją laserową wysyłam do Kliniki #Estelaser w Chojnicach, w której wykonuje się epilację laserową okolic intymnych u mężczyzn.

Skóra to już zdecydowanie mój obszar działania. Stosuję specjalne pillingi dedykowane dla okolic intymnych. Drugą doskonałą metodą jest mezoterapia- zastosowanie znajduje tu osocze bogatopłytkowe PRP, kolagen oraz koktajle mezoterapeutyczne. Mezoterapię wykonuję przy użyciu aparatu zasysającego skórę, który podaje preparat z 5 mikroigieł jednocześnie na zadaną głębokość. Tą metodą przeprowadzam rewitalizację skóry prącia, worka mosznowego oraz okolic pachwin a także krocza i odbytu. Uzyskujemy efekt odmłodzonej i wybielonej skóry. Zabiegi są niebolesne, wykonywane są w znieczuleniu miejscowym- kremem.

Kolejna sprawa- obwód prącia i modelowanie żołędzi. To już typowo moja specjalizacja. Zabieg ten wykonuję u pacjentów nie tylko z Polski (spoza Europy też się zdarzali), z tej procedury prowadzę ogólnopolskie szkolenia dla lekarzy. Zabieg powiększania prącia kwasem hialuronowym polega na podaniu go przy użyciu kaniuli, zwykle z dwóch wkłuć, po znieczuleniu lignocainą podstawy prącia. Zabieg jest niebolesny i bezpieczny, ale żeby dał dobre efekty- musi zostać prawidłowo wykonany. Pacjentowi pokazuję jak ma rozmasowywać preparat (co będzie musiał czynić przez ok. 4 tygodnie) i może on wracać do domu. Przez ok. 2 tygodnie musi się powstrzymać od współżycia seksualnego. Kwasem hialuronowym można również modelować żołądź. To już jest nieco bolesne, ale rzadko konieczne.

No i wreszcie długość. Tak jak mówiłem- nie ma ona wielkiego znaczenia i całe szczęście bo tu niewiele mogę. Poza wszczepieniem protezy- co stosuje się w zupełnie wyjątkowych przypadkach nie ma innej możliwości wydłużenia ciał jamistych, które stanowią rdzeń prącia. Są jednak pewne sposoby by prącie wydawało się dłuższe. Czasami w okolicy łonowej występuje charakterystyczna poduszka tłuszczowa. Likwidacja jej poprzez lipolizę iniekcyjną, czyli wstrzyknięcie substancji rozpuszczających tkankę tłuszczową, czy też przez liposukcję daje wizualny efekt powiększenia prącia.  Rozpuszczenie poduszki tłuszczowej oraz powiększenie obwodu prącia daje bardzo korzystne rezultaty.

Jak wygląda sprawa oceny atrakcyjności okolic intymnych u pań w ocenie mężczyzn? Nie wiem czy tu przeprowadzano jakieś badania, ale również tu mogę dużo zaoferować. O tym już w następnym poście.